niedziela, 26 września 2010

Pióro wieczne DUKE 318


Pióro może nie z tej najwyższej półki (można je kupić już za nieco ponad 100 zł) - ale prezentuje się wspaniale - jak widać na moich zdjęciach. Oczywiście mam słaby aparat i nie jestem zamieścić fotek najwyższej jakości - ale jak sądzę jego piękno jest oddane dość wiernie.

Korpus pióra jest wykonany ze stali, o karbowanej powierzchni. Skuwka, obręcze i wykończenia są zaś z wypolerowanej stali a uchwyt z czarnej laki - co stanowi świetne połączenie.

Kiedy oglądałem pióro w internecie - kojarzyło mi się z typowym piórem dla pań, jednak "na żywo" jest inaczej. Doskonale pasuje do męskiej (mojej) dłoni i doskonale komponuje się z czarnymi dodatkami (teczka, futerał do piór, podkładka ze skóry).
Pióro jest na naboje, pasują do nich te popularne sprzedawane w marketach.
Pióro ma od 2 lat, spisuje się bardzo dobrze, nie wyciera się od potu (czego bałem się najbardziej)


O marce Duke (ze strony producenta):

Duke marka pierwotnie zarejestrowana w Niemczech w 1809 roku .Przez długie lata XX wieku nie funkcjonowała,aż w 1988 roku została reaktywowana przez firmę G.Crown obecnego właściciela.W obecnych czasach posiada w swoim asortymencie całą gamę instrumentów piśmiennych wytwarzanych z takich materiałów jak mosiądz,stal szlachetna,laka oraz serie wykańczane chromem i złotem.

Od kilku lat wypuszcza na rynek również specjalne serie limitowane. Do szerokiej gamy produktów piśmiennych doszły artykuły ze skóry oraz wyroby drewniane.

poniedziałek, 6 września 2010

Ewolucja pióra wiecznego

Autorem artykułu jest Marek Kmiecik

Krótka historia rozwoju techniki piśmienniczej na przykładzie piór wiecznych. Jak zmieniały się pióra na przestrzeni wieków. Ewolucja od trzciny do wyrobów z tworzyw sztucznych i metali szlachetnych.

Zaostrzone trzciny i gęsie pióra

Pierwsze pióra wieczne w postaci zaostrzonych trzcin lub gęsich piór moczonych w kałamarzu z atramentem, nie wiele miały wspólnego z obecnymi bardzo precyzyjnymi, wyposażonymi w zbiorniczki na atrament piórami. Jednak to one uznawane są za prototypy i inspirację tych obecnych, często bardzo eleganckich i ekskluzywnych instrumentów piśmienniczych.
Mimo, że historia pisania piórem sięga czasów z przed naszej ery, to pióra wieczne w znanej nam obecnie postaci pojawiły się dopiero pod koniec XIX w.

Mała precyzja pierwszych piór wiecznych

Pierwsze egzemplarze były bardzo mało precyzyjne i trudno się nimi pisało. Nie można było uniknąć kleksów spowodowanych nadmiernym wypływaniem atramentu, a także odwrotnych sytuacji wymagających mocnego potrząsania piórem, aby atrament z niego wypłyną.
Udoskonalenie piór wiecznych zawdzięczamy dwóm najbardziej znanym nazwiskom z tej branży, czyli Watermanowi i Parkerowi. W ostatnich latach XIX w. niezależnie od siebie ulepszyli systemy dozowania atramentu, tak aby był on płynny i precyzyjny. W obydwu przypadkach pióra posiadały jeszcze wtedy zbiorniczki na atrament napełniane pipetą od góry, co było trochę czasochłonne i niewygodne.

Pompka i tłoczek do napełniania pióra

Dopiero na początku XX w. inny wynalazca opracował system napełniania pióra za pomocą dźwigni, umieszczonej z boku zbiorniczka. Atrament był zasysany do wnętrza przez stalówkę zanurzoną w kałamarzu. Później ten system został jeszcze bardziej dopracowany co zaowocowało używanymi do dziś formami napełniania pióra, za pomocą gumowej pompki lub tłoczka.

Naboje do piór wiecznych

Mniej więcej w tym samym czasie wynaleziono też naboje do piór wiecznych. Nie zyskały one jednak na początku dużej popularności, gdyż były wytwarzane z cienkiego szkła. Groziło to niebezpieczeństwem rozbicia zbiorniczka, a oprócz tego ich produkcja była czasochłonna i nieopłacalna.
Produkcja nabojów z tworzywa sztucznego, które opanowały rynek w tym sektorze i bardzo ułatwiły posługiwanie się piórem wiecznym, ruszyła dopiero w połowie XX w. i na tym właściwie zakończyła się ewolucja tego instrumentu piśmienniczego.

 ---

Treść i zdjęcia w artykule stanowią własność prawną. Zezwalamy na wykorzystanie z zachowaniem podpisu autora. Autor: Abernatopen www.abernatopen.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl