Pióro wieczne z Chin było moim pierwszym piórem i dlatego od niego właśnie zaczynam prezentowanie mojej kolekcji. Pióro "Hero" nie jest najstarszym piórem w moich zbiorach - prezentowane na zdjęciach pióro ma około 10-12 lat - ale jak żywo przypomina to pióro z moich lat szkolnych (lata 70). Pamiętam czasy gry marzyłem o chińskim, wiecznym piórze i pamietam jak mama (chyba spod lady) takie pióro mi kupiła. W szkole podstawowej trzeba było pisać piórem, ja miałem jakieś polskie, bardzo siermiężne, chyba z jakiegoś ebonitu, które strasznie drapało i robiło wiele kleksów. Ręce miałem wiecznie poplamione atramentem - i wtedy zaczęła się moja przygoda z piórem chińskim. To była przesiadka jak z syrenki do mercedesa. W tym momencie wielu pewnie się uśmiechnie, ale te pióra to były repliki parkera, które chińczycy chyba wykupili ? Moje pióro chińskie (prezentowane na zdjęciach) spisuje się doskonale. System gumkowy napełniania działa prawidłowo, stalówka mimo lat użytkowania pisze ...
Pióra wieczne w polsce - historia Autorem artykułu jest Arkadiusz Kowalski Wszyscy wiemy czym jest pióro wieczne. Ale czy ktoś z was zastanawiał się nad historią pióra w Polsce ? W tym artykule postaram się opisać pierwszą Polską firmę produkującą pióra wieczne. W Polsce historia pióra zaczęła się od firmy Kawuska. Została założona w Warszawie w 1895r. przez Konrada Wasilewskiego. Nazwa firmy pochodzi od pierwszej litery imienia i nazwiska założyciela i skrótu spółka. W pierwszej kolejności firma zamowała się sprzedażą artykułów biurowych. Ich wysoka jakość oraz chłonny rynek pozwoliły w ciągu paru lat znacznie podnieść zatrudnienie i kapitał firmy. Osiągnięcie takiego poziomu pozwoliło nie tylko na zaspokojenie krajowego rynku ale również na ekspansję, głównie na wschód. Społeczeństwo rosyjskie piszące piórami było na tyle bogate, że mogłoby kupować pióra zachodnie, jednak wysoka jakość piór Kawuski zagwarantowała sobie dużą sprzedaż na terenie Rosji. Pióra tej firmy b...
Nie ma chyba bardziej powszechnie używanego przyrządu jak długopis. Używa go każdy, istnieje wiele rodzajów i kształtów - są egzemplarze kosztujące kilka groszy jak i kilka tysięcy dolarów. Polecam ciekawy artykuł Jolanty Honkisz : "Długopis nasz powszedni. Niebanalna historia banalnego przedmiotu"
Komentarze
Prześlij komentarz